W biznesie często zdarza się sytuacja, gdzie nawet niewielki dodatek mocy obliczeniowej potrafi przeświadczyć o prędkości dostarczenia końcowego projektu. Aby mieć pewność, że zdążymy ze swoim zadaniem na czas warto wyposażyć się w urządzenie klasy premium. Lenovo ThinkPad P14s (www.thinkpady.pl) jest przykładem notebooka z zaawansowanym zestawem komponentów dla osób zaangażowanych biznesowo. Poznaj specyfikację tego modelu i dowiedz się czemu jest tak chętnie wybierany.

Balans, którego nie możesz pominąć podczas planowania zakupów

W biznesie często zdarza się sytuacja, gdzie nawet niewielki dodatek mocy obliczeniowej potrafi przeświadczyć o prędkości dostarczenia końcowego projektuThinkPad P14s to jedno z tych urządzeń, których przeoczenie w trakcie planowania zakupów może kosztować nas naprawdę sporo. Mamy bowiem do czynienia z mobilną stacją roboczą bazującą na szybkim procesorze marki Intel Core z serii Comet Lake, charakterystyczną konstrukcją wzmacnianą oraz niezwykle wydajną kartą graficzną NVIDIA Quadro P520. Smukłość, jakość i wytrzymałość połączone w jedną, spasowaną całość opakowaną w estetyczne aluminium pokryte tworzywem sztucznym.

O potędze P14s świadczy nie tylko jego niezwykła moc obliczeniowa. Mobilna stacja robocza to przestrzeń, która wymaga odpowiedniego zabezpieczenia i wsparcia przez dodatki sprzętowe. Mając to na względzie producent do laptopa dodaje czytnik kart smart, moduł TPM 2.0, gniazdo linki zabezpieczającej Kensington i kamerkę 720p na podczerwień z fizyczną zasłonką ThinkShutter.

W ramach uzupełnienia zestawu portów Lenovo notebooka uzupełnia o 1x USB-C, 1x Thunderbolt 3, USB 3.2 Gen 2 (x2), 1x gniazdo stacji dokującej, czytnik kart microSD, 1x HDMI 1.4b, ethernet oraz I/O audio. Aby pracowało się jeszcze wygodniej możemy skorzystać z bezprzewodowej łączności Wi-Fi 2×2 802.11ax oraz Bluetooth 5.1. Wszystkie modele pierwszej generacji dostępne są z matrycami FHD i UHD (antyodblaskowe, IPS, od 250 do 500 nitów).

Obraz z lenovo.com
awatar autora
Mariusz Szulc Redaktor
Od momentu, w którym dostałem w swoje ręce pierwszy komputer, zrozumiałem, że nowe technologie będą towarzyszyć mi przez całe życie. Dzięki tej pasji trafiłem do zespołu „Gigabajt”, gdzie odpowiadam za przygotowywanie treści na naszego firmowego bloga. W praktyce oznacza to, że codziennie rozmawiam ze specjalistami od sprzedaży i serwisu, a potem przekładam ich wskazówki na język zrozumiały dla każdego, kto potrzebuje komputera do pracy, nauki czy po prostu rozrywki.