Dell Latitude 5430 to jeden z tych bardziej klasycznych, wytrzymałych i pojemnych laptopów. Jedną z jego największych zalet jest akumulator umożliwiający na wielogodzinną pracę na urządzeniu bez potrzeby podłączania go do ładowarki. Dlatego komputer polecany jest przede wszystkim osobom poszukującym mobilnych i wygodnych rozwiązań w sferze prywatnej i zawodowej.

Solidne wykonanie

Dell Latitude może i nie zachwyca pomysłowym czy nowatorskim designem, ale z pewnością jego projekt można uznać za co najmniej poprawny. Sam laptop waży zaledwie dwa i pół kilograma przy 14-calowym ekranie, co jest wynikiem satysfakcjonującym. Model bez trudu schowamy do torby, plecaka czy walizki i przeniesiemy go ze sobą w docelowe miejsce. Pokrywa ekranu również została wykonana na tyle solidnie, że ciężko zauważyć jest w punktach jej styku jakieś niedoskonałości, żadne elementy też nie skrzypią przy poruszaniu pokrywą.

Funkcjonalność ponad styl

Nowy model Della to idealny przykład laptopa, który o wiele wyżej stawia samą funkcjonalność, aniżeli styl i klasę. To budżetowa wersja zaspokajająca potrzeby przeciętnego użytkownika oraz pracownika. W dodatku oferuje dużą mobilność, co sprawia, że model w swojej półce cenowej jest faktycznie jednym z atrakcyjniejszych nabytków. Niestety laptop minusuje, jeśli chodzi o paletę kolorów czy zbyt duży hałas działania.

Wszystko, co warto wiedzieć na temat laptopa Dell Latitude 5430:

  • najbardziej budżetowa wersja z tej serii laptopów,
  • dostosowany do zróżnicowanych potrzeb,
  • świetnie sprawdzi się w biznesie,
  • porządna i solidnie wykonana obudowa,
  • zaledwie dwa i pół kilograma wagi przy 14-calowym ekranie,
  • wyjątkowo pojemny akumulator,
  • świetnie sprawdzi się, gdy nie mamy długo dostępu do ładowarki (więcej).
awatar autora
Mariusz Szulc Redaktor
Od momentu, w którym dostałem w swoje ręce pierwszy komputer, zrozumiałem, że nowe technologie będą towarzyszyć mi przez całe życie. Dzięki tej pasji trafiłem do zespołu „Gigabajt”, gdzie odpowiadam za przygotowywanie treści na naszego firmowego bloga. W praktyce oznacza to, że codziennie rozmawiam ze specjalistami od sprzedaży i serwisu, a potem przekładam ich wskazówki na język zrozumiały dla każdego, kto potrzebuje komputera do pracy, nauki czy po prostu rozrywki.