Inny laptop Lenovo ThinkPad P14s AMD Gen 1 (więcej: http://icom-computer.pl/lenovo-thinkpad-p14s-amd-gen-1/) zaliczany do tych akuratnych to system operacyjny Windows 10, matowa matryca, 16 GB pamięci RAM typu DDR4, dysk typu SSD o pojemności 512 GB, 14 cali ekranu, podświetlana klawiatura, wzmocniona konstrukcja, wbudowany mikrofon, procesor AMD Ryzen 7 Pro o ośmiu rdzeniach, kamera internetowa, Bluetooth, cztery porty typu USB, jeden port HDMI, pojemna bateria, niska masa własna i urodziwa obudowa. Ten konkretny model polubią kobiety pracujące, choćby ze względu na to, że ma niewielką masę i wbudowany Bluetooth, za pomocą którego można pobierać zdjęcia i filmy ze smartfona i to bezprzewodowo. Kluczowe znaczenie w przypadku tego komputera ma też wzmocniona konstrukcja, która jest jednym z najważniejszych atutów.

Ten ciekawy i mocny Lenovo ThinkPad P14s AMD Gen 1 to także czytnik linii papilarnych, czyli dodatek, który dodatkowo zabezpiecza nasze pliki i jest opcją trudniejszą do obejścia od kodu PIN systemu Windows 10. Natomiast podświetlana klawiatura ułatwia pracę tam, gdzie warunki oświetleniowe są słabymi, czyli wieczorkiem na tarasie otulonym winoroślami, bo właśnie tam lepiej kończyć pewien etap pracy, ze względu na przyjemne warunki i brak tej szarości typowego biurowego stanowiska pracy. Obecnie w tych ciekawszych miejscach pracuje wiele osób, bo pracowanie w miejscu bardziej przyjemnym ma wiele zalet.

Akuratny Lenovo ThinkPad P14s AMD Gen 1 to także procesor AMD o ośmiu rdzeniach, czyli opcja tańsza od procesora Core i9 i równie dobra jeśli chodzi o żywotność. Obudowa tego Lenovo też jest plusem i nie chodzi tu wyłącznie o wzmocnioną konstrukcję. Tu bardzo wiele znaczy też sama uroda tej konkretnej maszyny, czyli jest to bardzo ważny plus zdaniem wielu, a konkretniej zdaniem kobiet, bo one chcą by z podświetlaną klawiaturą smacznie współgrał jakiś akcent stylistyczny dodający urody markowemu komputerowi.

awatar autora
Mariusz Szulc Redaktor
Od momentu, w którym dostałem w swoje ręce pierwszy komputer, zrozumiałem, że nowe technologie będą towarzyszyć mi przez całe życie. Dzięki tej pasji trafiłem do zespołu „Gigabajt”, gdzie odpowiadam za przygotowywanie treści na naszego firmowego bloga. W praktyce oznacza to, że codziennie rozmawiam ze specjalistami od sprzedaży i serwisu, a potem przekładam ich wskazówki na język zrozumiały dla każdego, kto potrzebuje komputera do pracy, nauki czy po prostu rozrywki.